|
Ja się z tym nie zgadzam. Uważam, że różnice pomiędzy trenerami w ligach I-III (w naszym wypadku EKS - II, śmieszna ta nowomowa) są nieznaczne. Wiadomo, że w III lidze znajdzie się więcej Dyzm niż w I lidze, ale i tam można trafić świetnego fachowca. Stale powtarzam, że jeśli trener trafi w odpowiednie dla siebie miejsce i dostanie do pracy odpowiednią DLA SIEBIE grupę ludzi to to zaskoczy i tyle. Trafi w złe miejsce to go na taczkach wywiozą. Wiadomo - są lepsi trenerzy, jak Guardiola, Klopp - ale oni też WSZĘDZIE super wyniku nie zrobią. Wystarczy popatrzeć co się dzieje z Guardiolą w City. No ewidentnie nie może powtórzyć sukcesów z Bayernu czy Barcy.
Klopp też w Liverpoolu teraz przez wielu kibiców krytykowany, chcą go zwolnić, a fachura z niego świetny.
Co nie zmienia faktu, że potrafił w jednym sezonie z Borussią błąkać się w strefie spadkowej.
Bardzo ważny jest współczynnik losowy w piłce nożnej - sytuacja przykładowa, co zdobyliśmy mistrzostwo za Maskaanta. Bouhkari nie strzela bramki w ostatniej minucie z żydownią tylko ładuje w słupek idzie kontra dostajemy bramkę i przegrywamy. Możliwe, że nie zakończylibyśmy tego sezonu w pierwszej trójce wtedy jakby tak się stało.
Druga sprawa to warsztat; oczywiście bardzo ważny, ale Smuda pokazał, że nie zawsze kluczowy, jemu wystarczyło odpowiednie motywowanie przed meczami i wyniki potrafił nieraz osiągać bardzo dobre.
Trzecia rzecz; chemia między piłkarzami a trenerem - i tu nie koniecznie oznacza ona sympatię do trenera. Skorża np. w pewnym momencie był za bardzo kolegą za mało panem trenerem w Wiśle; co z tego, że piłkarze stali za nim murem jak wchodzili mu na głowę.
Czwarta rzecz; atmosfera w drużynie. Chyba kluczowa. I często trener nie ma na nią wpływu. Czasem może ją trochę zmienić, ale nie odmieni jej sam.
Ja od początku byłem sceptyczny przy zatrudnianiu Kiko; nie tylko ze względu na to, że niczego wielkiego nie osiągnął. Bardziej dlatego, że nie zna języka, specyfiki ligi, że będzie trudno mu się dogadać z drużyną, a skoro mamy parę lat starszego Radka, który jest ikoną Wisły i który też nic nie zdobył znaczącego to czemu nie dać jemu prawdziwej szansy?
Nadal nie jestem przekonany, że Kiko jest odpowiednią osobą - zyskał sobie trochę uznania w moich oczach przez jego wypowiedzi, bo wypowiadał się z sensem i biła od niego fajna pozytywna energia. Wygląda na elastyczną osobę, która potrafi się dopasować do istniejących realiów. Trzymam kciuki, żeby sobie poradził ale ferowanie czegokolwiek po 1, w dodatku nieprzekonującym meczu jest bez sensu.
Tak samo jak jechanie polskiej myśli szkoleniowej, tym bardziej, że jak popatrzeć w tabelę - na czele Nowak, Probierz, Magiera, Bjelica i Michniewicz.
Czyli 4 Polaków i jeden zagraniczny trener.
Moim zdaniem PMS to mit.
Najważniejsza jest OSOBA, jaka zostaje trenerem. Narodowość nie ma tu nic do rzeczy; jest tylko jedna różnica - ewentualna bariera w komunikacji przy zagranicznych trenerach - dlatego Polacy w Polsce mają łatwiej i są częściej zatrudniani.
Także o ile Twój tekst mocno śmiechowy Dariook, o tyle nie mający wiele wspólnego z rzeczywistością.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 13.02.2017 o godz. 12:12.
|