Dariook napisał(a):

To prawda co napisałeś. Odkąd pamiętam, trening polegał na tym, żeby dojechać na maksa i jak już to nastąpiło, dostawało się piłkę do gry. Wytrzymałość jest ważna, tylko może czas najwyższy zweryfikować pewne sprawy, i w inny sposób do niej dochodzić. Ja boję się jednego. Teraz, żeby udowodnić, że Wisła nie miała racji zatrudniając Kiko, może zawiązać się spółdzielnia i nam dowalić. Piłka nożna to straszne bagno.