Cytat:
Przypominam, ze te korporacje i obcy kapitał dają zatrudnienie setką tysięcy, a może i milionom Polaków.
Pokaż mi cywilizowane Państwo, w którym żadnej ingerencji w gospodarkę nie ma zagraniczny kapitał? To jest norma.
|
Rynek nie znosi próżni więc jeśli by nie było Lidlów i Biedronek to byłyby albo polskie markety albo małe sklepiki. Także o miejsca pracy się nie bój.
Jeśli nie byłoby Newsweeka to byłoby co innego albo by ludzie kupowali już istniejącą gazetę w większym nakładzie.
Problem polega na tym, że te wielkie koncerny mają taką kasę, taką siłę przebicia i organizację, że zamiast wolnego rynku (powiedzmy, że teoretycznie jest to możliwe) tworzy się monopol tych "wielkich" i mały kapitał polski nie ma szans w starciu z gigantami światowymi. Także jakby się Polak nie starał to nie wyprze z rynku giganta typu Lidl czy Kaufland.
I wpuszczanie tutaj zagranicznego kapitału na taką skalę to jest działanie na niekorzyść Polski.
Czy ja gdzieś napisałem, że nie może W OGÓLE obcy kapitał ingerować w naszą gospodarkę, że trzeba powyrzynać tych przedsiębiorców niemieckich czy angielskich, że trzeba wszystkich imigrantów czy pedałów pozabijać i w Polsce ma być ich równe zero?
Zawsze jest pewna odmienność we wszystkim, punkty skrajne ale jest też norma, która nie powinna być przekroczona. Tak jak nie możemy przyjmować dziesiątek tysięcy imigrantów i płacić i socjal po 4 tys złotych, tak nie można oddać 70% przemysłu prasowego Niemcom, nie można dopuszczać do tego aby z naszej gospodarki wysysali kasę grubymi miliardami złotych obcy inwestorzy. I tyle.
Tak myśli każdy normalny człowiek, który ma w sercu swój kraj. Ciekawe dlaczego jakoś nasi zachodni sąsiedzi tępią nasz kapitał czy prasę na swoim rynku. Mówi Ci to coś? Bo oni wiedzą, że gazeta ma być niemiecka w Niemczech a nie Polska i że kasę mają robić u siebie Niemcy i ma ona mieć obieg w ich państwie a nie dorabiać sąsiadów.