|
Właśnie obejrzałem na spokojnie nagrany mecz. Podtrzymuję to co powiedziałem o arbitrze: absolutna tragedia. Nie wiem, może facet miał totalnie zły dzień i powinien odpocząć w łóżku i łyknąć sobie jakiś Amol. Ale tylu durnych decyzji dawno w jednym meczu nie widziałem. Tak czy siak po tym kabarecie powinien wydać jakieś oświadczenie i samemu się publicznie zlinczować. Bo trudno nad tym przejść do porządku dziennego.
Druga sprawa, o której piszecie, czyli komentarz w Canal+:
Mielcarskiego ból anusa w temacie Wisły jest chyba powszechnie znany, bo od lat każdy mecz, w którym robi za eksperta od siedmiu boleści, to klasyczne wylewanie pomyj na nasz klub. Raz większych, raz mniejszych - ale jego niechęć do klubu czuć dosłownie w każdym niemal słowie. Pozytywnie potrafi jedynie wypowiedzieć się o pojedynczym piłkarzu albo o sytuacji boiskowej.
Tyle tylko, że to co dzisiaj duet komentatorów przy naszym meczu odstawił, to jest już w ogóle jakaś wyższa szkoła pajacowania. Ja wiem, że oni by chcieli na naszym stołku trenerskim polskiego szkoleniowca; ja rozumiem, że w ich teorii klub powinien ściągać polskich piłkarzy, a nie grajków wyszkolonych w innych realiach; ja nawet doskonale zdaję sobie sprawę, jaka zbiorowa masturbacja odchodziłaby w Warszawie, gdyby Wisła jednak nie podniosła się z kolan i musiała zostać karnie zdegradowana.
Ale tak jawnie prezentować swoją nienawiść do naszego klubu na antenie to po prostu szczyt obciachu, bo nie wiem na co oni liczą. Że ludzie tego nie dostrzegą? O ile się nie mylę, w przerwie nie było wywiadu z żadnym naszym zawodnikiem. W trakcie meczu non stop dywagowanie o kontrowersjach w jedną stronę - oczywiście bezzwłocznie rozstrzyganych na wizji na niekorzyść dla nas. Tego się po prostu nie dało dzisiaj słuchać. Zabrakło jedynie na koniec transmisji wielkiego logo Legii na ekranie z informacją, że sponsorem transmisji jest "Najlepszy klub na świecie".
Aż specjalnie wszedłem na Facebooka C+ Sport, żeby zobaczyć, co ludzie o tym sądzą. I widzę, że tą dzisiejszą żenadą zirytowali spore grono naszych (i nie tylko zresztą) kibiców. Ale wiecie co? Niech ich kur... boli!
Ostatnio edytowane przez enzo : 12.02.2017 o godz. 00:56.
|