|
Pół roku temu wydawało się, że jesteśmy głęboko w d... a tu się okazuje, że chyba zrządzeniem opatrzności klub wydostał się z lepkich łap cwaniaków, którzy doili go od lat mając za nic nadzieje kibiców, tradycje i potencjał który zwyczajnie zobowiązuje.
Okazuje się, że nawet bez wypchanego portfela można stworzyć drużynę, która rokuje na przyszłość. Pojawił się nowy trener, którego fachowcy z miejsca skreślali bo z niższej ligi. Ale żaden nie zwrócił uwagi, że z kraju w którym gra w piłkę nie opiera się na waleniu na aferę i kopaniu po kostkach. Starczyło popatrzyć na sparingi w Turcji żeby dostrzec, że Wisła jest poukładana każdy wie gdzie ma biegać, a gdzie ma nie biegać. Poszczególni zawodnicy nagle zdradzają ukrywany dotąd potencjał jak Ondrasek czy Zachara. Starzy wyjadacze czując konkurencję będą się musieli wziąć za trening i granie bo inaczej ława. A tu pojawiają się kolejni kandydaci do gry. Młodzi ambitni z kontraktami na pół roku. Wiadomo, że będą walczyć o plac. Tak to hula na zachodzie, tam to nie zasługa trenera, że grajek wchodząc na boisko zapierdziela. Tylko świadomości ze na jego miejsce trener ma trzech kolejnych chętnych do zapierdzielania.
Biorąc to po uwagę jestem dobrej myśli i liczę na pewny awans do ósemki i grę o puchary. A może i o mistrza skoro pretendenta złoiliśmy 3:0.
|