|
Oglądałem w paru meczach "naszego" Kolumbijczyka i coś mi się wydaje, że u nas nie da rady.
On po prostu jest za miękki na ekstraklasę. Fajnie to wygląda, gdy ma piłkę przy nodze i trochę wolnej przestrzeni. Potrafi krótko prowadzić piłkę, ma odpowiedni balans i jest elastyczny, ale gdy tylko wyrośnie przed nim przeciwnik dobre wrażenie całkiem się zmniejsza. Gość ma trochę za mało pomysłów na udany drybling, a co gorsza przy ostrzejszym wejściu rywala odpuszcza jak nie przymierzając Boguski.
Doszłyby z pewnością problemy aklimatyzacyjne. Chłopak prawie nie liznął piłki seniorskiej, a do tego jeszcze zmiana kontynentu. Co prawda K.Uche też był zagubiony na początku (w debiucie z Ruchem wyglądał jak kurczaczek wrzucony między koguty), ale może to była w dużej części zasługa Frania Dyzmy? Uche miał jednak styczność z europejską piłką, a Valencia nullo.
Nie przesądzam o jego przydatności dla Wisły, tylko mam wątpliwość.
|