Bez jaj, ok ściągnęliśmy 7 grajków drugoligowych (pierwszoligowych - ach to nazewnictwo od wprowadzenia Ekstraklasy

)/ z bezrobocia, ale w międzyczasie odsprzedaliśmy dwóch za pokaźne pieniądze za granicę.
Oczywiście, że jest na to kasa bo taki Vildemort czy inny Spasic nie będą zarabiać nawet połowy tego co Rysiek.
Ja się ogromnie cieszę, że wreszcie kadra będzie liczyć odpowiednią ilość nazwisk, ale nie napalam się jak coponiektórzy tutaj. Oczywiście większość z naszych transferów wygląda na gości z potencjałem, ale mieć potencjał a go wykorzystać to dwie różne sprawy. Ściągamy albo gości po przejściach, albo młodych i jeszcze niesprawdzonych. Ba, nawet nasz jedyny transfer z nazwiskiem przyszedł do nas po 6 miesiącach bez gry....
Na tego typu grajków nas stać bez problemu. Tak samo stać by było znaczącą większość naszej ligi. Wystarczy odpowiednio poszperać. Teraz pytanie, czy chociaż 2-3 odpali? Mam nadzieję, że tak. Jak dla mnie poza Gonzalezem i Stiliciem, którzy grali na poziomie
jakiś czas temu, żaden z naszych transferów nie byłby niemożliwy do przeprowadzenia przez dajmy na to Koronę Kielce czy Śląsk Wrocław.
Ja się boję osobiście dwóch rzeczy.
1) Za dużo transferów / zmian naraz. Może być tak, że zanim drużyna się zgra będzie koniec ligi.
2) Tego, że mimo wszystko poszliśmy w ilość zamiast w jakość.
Chociaż mam nadzieję, że moje obawy są bezpodstawne i cała siódemka się pięknie wkomponuje w drużynę.