serek.c2 napisał(a):

|
Pokaż mi jeśli możesz kontranalizy, najlepiej oparte na wyliczeniach takich jak Biniendy, przy użyciu specjalistycznego sprzętu/programu. Dobrze byłoby też, gdyby te kontranalizy były przedstawionego nie przez astrofizyka, a kogoś zajmującego się wytrzymałością materiałów.
|
Proszę Cię.
Za chwile będą się kucharze (z całym szacunkiem do nich) wypowiadziac prezentując swoje analizy.
Kraterami to zamują się geolodzy, astrofizycy żołnierze ale nie wytrzymalość materiałów.
Wytrzynałość materiałow na tyle ile wiem, zajmuje się stanem
wewnętrznym materiału poddanego działaniu sił zewnętrznych. Czyli sprawdza czy materiał nie zmieni
trwale kształtu pod wpływem siły. Ważne jest to trwale bo jeśli samolot zgina sie podczas lotu to jest to wytrzymalosc materiałow ale jeśli trwale zmieni kształt czli przekroczona została
granica plastycznosci to tym wytrzymałosc się nie zajmuje. Wtedy usmiechnać się trzeba do innej galezi nauki - recyklingu.
samolot nie wytrzymał, ponieważ nie był projektowany na takie obciązenia. I tyle ma do powiedzenia wytrzymałośc materiałów.
Głównym problemem w wątku wybuchu jest to że przy tendencji Maciwrewicza do ubarwiania reczywistosci i wiary w teorie spiskowe (minstrale za dolara) czy bardzo sowitego wynagradzania swoich za zasługi (Misiewicz) nie może znależć nikogo kto wiarygodnie udowodni jego tezę. No nikt nie jest w stanie rozwiązac równania tak jak chce tego antoni M, mimo sporej nagrody.
Fizyka to nie polityka, to nie historia. Nie da się inaczej zinterpretować praw w przeciwieństwie np do taśm czy scenogramów gdzie swoje ucho usłyszy 'strzały' czy inne słowa. Nie da sie wygrzebać wiernego Misiewicza nauki który światu powie to co chce jego przełożony slyszeć. Fizyka sie nie poddaje, bo prawa fizyki znamy wszyscy w przeciwieństwie do dokumentów z szuflady Antoniego. Tu sie nie da interpretowac pod siebie. Ale kto wie, moze kiedys Duda unieważni 'zasadę zachowania pędu', i 'podważy fakt że kąt padania równy jest kątowi odbicia' a trybunał to zatwierdzi. Wtedy może się uda.
P.S.
Tu nie trzeba być fizykiem by nie szukać 'krateru', wystarczy zagrać w bilarda, wpiłkę nożną, czy raz w zyciu spróbować puścić 'kaczki' na wodzie. Albo iść od drugiej storny z dowodem - gdyby Macierewicz miał rację i przy uderzeniu w ziemie zawsze powstawał krater, nie było by piłki nożej - każdy kontakt futbolówki z ziemią powodowałoby ugrzężnięcie piłki w trawie.