jova napisał(a):

|
Ciekawe, czy ten Videmont był wysoko na naszej liście życzeń, czy bierzemy go, bo inni odmówili, a czas ucieka. Na papierze wygląda bardzo przeciętnie: słaby klub z drugiej ligi, piłkarz mający problemy z załapaniem się do pierwszej jedenastki tego klubu, a do tego ma kiepskie liczby. Patrząc na to, zupełnie nie mam przekonania, że to zawodnik innej klasy niż np. Kuba Kosecki. Wiadomo, że wszystko wyjdzie w praniu, ale w tej chwili nie widzę większych powodów do optymizmu.
|
Tak się zastanawiam ilu polskich piłkarzy nie tylko z Wisły, ale i w ogóle z Ekstraklasy dałoby radę znaleźć się w pierwszej jedenastce klubu z Ligue 2.
W Ligue 1 grają naprawdę najlepsi, plus bardzo dobrzy piłkarze zagraniczni. W te sytuacji większość dobrze wyszkolonych piłkarzy francuskich jest z konieczności skazana na grę na zapleczu pierwszej ligi, albo na szukanie okazji do gry za granicą.
Nie znam Videmonta, więc nie będę się wymądrzał. Ciekawy jestem tez tylko jak poradzilibyśmy sobie w konfrontacji z Ajaccio.
Ja też nie widzę powodów do optymizmu, ale do pesymizmu też nie.
Nie przychodzi do nas zmanierowany Serge Branco czy inny Lamey, ale młody, głodny gry i z tego, co mówią Francuzi i widać na YT, dobrze wyszkolony, techniczny i dynamiczny skrzydłowy.