d napisał(a):

Nie wiemy czy i ile kosztowało nas rozwiązanie kontaktu z Mójtą, ale zakładam, że raczej nie zapłaciliśmy mu kasy za całość umowy, co oznacza, że zachował się bardzo w porządku - pozostaje życzyć powodzenia w Gliwicach.
Na papierze świetne okienko, trudno nie patrzeć w przyszłość z lekkim optymizmem.
|
Gdybyśmy mieli wypłacić mu wszystko to nie nazywałoby się to porozumieniem stron. Kiedy zawołał 320k za rozwiązanie to nie wiem czy rzeczywiście w porządku się zachował... Jeśli-powiedzmy- wypłacili mu te 200k to niech już idzie i nie wraca