Adasss napisał(a):

Gwarantuję, że gdybyś miał okazję oglądać występy Boguskiego w rezerwach, zaraz po przyjściu do nas, to w życiu nie uwierzyłbyś, że chłop osiągnie tyle ile osiągnął. Miał przebłyski, ale wyprawiał też na boisku takie rzeczy, że nasi 18-latkowie robiąc coś takiego spaliliby się ze wstydu.
Opinie w tym czasie były takie, że nigdy by do nas nie przyszedł, gdyby nie to, że naszym trenerem był wtedy Engel, a w Łomży trenerem Boguskiego był ... Engel jr. O tym, że transfer odbył się co najmniej na granicy przekrętu świadczy to, że po tym, jak został sprzedany do Wisły, od razu został wypożyczony ... z powrotem do Łomży(!). Dopiero Petrescu uznał, że takie "ogrywanie" Rafała nie ma sensu i skrócił to całe "wypożyczenie".
Kolejne szczęście Rafała polegało na tym, że po paru miesiącach w naszych rezerwach trafił na kolejne wypożyczenie, do Bełchatowa, a tam na Lenczyka. I, po ponad półrocznej obróbce, Orest zrobił z niego ligowca. Podejrzewam, że gdyby nie to, to dziś nikt by już by u nas o Rafale nie pamiętał.
|
Owszem, ale miał wówczas opinię jednego z najlepszych zawodników niższych lig, który przez lata nie poszedł nigdzie wyżej, bo nie ma pleców. Na początku kopał się w czoło, ale jak dostał trochę kopa od dobrego trenera to się okazało, że chłopak w piłkę grać potrafi. Dla przypomnienia wspomnij jak wyglądał Kuba tuż po przyjściu z zadupia. A przecież Kuba miał nieporównywalnie większy talent.
Pamiętam jaka afera była na forum wtedy i jak się Engelom dwóm obrywało, ale okazało się po powrocie z Bełchatowa, że chłopak gra dobrze. I w momencie, w którym zaczynał grać bardzo dobrze to dostał koniec kariery od Borysiuka. Pozbierał się do poziomu ligowego grajka, ale tamten mecz skończył mu jakiekolwiek możliwości rozwoju.
Talent to on miał i zważywszy na okoliczności to go całkiem nieźle wykorzystał. Oczywiste, że nigdy nie był wirtuozem, ale już bez przesady.