Jeśli ktoś nie lubi musicali, a kino to dla niego czysta rozrywka polegająca na odprężeniu i chwilach relaksu przy nie wymagającej historii to polecam La La Land. Film mnie kupił od samych początkowych scen, mimo, że historia infantylna, główni bohaterowie nie posiadają za grosz talentu wokalnego, to cała oprawa audiowizualna (kapitalna bajkowa muzyka), scenografia i zdjęcia rekompensują wszystkie inne wady.
Tak jak napisałem jeżeli ktoś nie lubi musicali (nie miał z nimi styczności) to La La Land powinno mu się spodobać. Do tej pory nie wiem jak można dać za 14 nominacji (w tym za scenariusz!) no ale to jest film adresowany do Hollywood i o Hollywood.
Za to wytrawnym kinomaniakom polecam z całą mocą: Nocturnal Animals - cud miód i orzeszki
