Nie sądzę, aby angażowali też do tego Bochniewicza, który gra z Llonchą w jednej drużynie..

I, który sam napisał, że Hiszpan pytał go o Kraków itp.
Więc coś zapewne było na rzeczy, ale Wisła pewnie takich zawodników, o których wstępnie pyta ma kilkunastu. I pewnie tak też było tym razem, luźno sondowali temat, może sam Kiko zadzwonił, a media zrobiły szum jakby transfer miał być pewny. Stąd dementi nieoficjalnym kanałem, bo hulająca informacja o zainteresowaniu III ligowym zawodnikiem nie jest dobra wizerunkowo.