Kocur napisał(a):

|
Jestem przeciwny napływowi, zwłaszcza niekontrolowanemu jakichkolwiek nacji - ale jak już dostał papiery to trudno - tylko mieć nadzieję że nie wydają paszportów masowo. ....
|
Czy by dostał czy nie, nie mam pojecia. Mysle że bylby jednak problem - zatrudnianie obcokrajowców nie jest takie proste.
A tak na marginesie tak sobie mysle - może daloby sie osiągnąć kompromis miedzy lewą stroną a prawą w postaci ugody w której bedziemy kobiety wpuszczać a facetow nie.
Problemów z gwałtami, nożami nie bedzie a i nikt nie zarzući ze my rasiści.
Jaroo1 napisał(a):

Tak, bo się okazuje, że ten ciapaty to nie takie niewiniątko, które się po prostu wkurzyło na złodzieja i poszło mu dać nauczkę jak tu, niektórzy chcieli widzieć temat.(..)
Także pierwszy krok aby się stoczyć to pozwolenie aby gość się panoszył w gościach.
|
Jaroo1 o czym Ty mowisz.
Facet legalnie wjechal do naszego kraju, przybył by pracować, przebywał u nas troche, zlozyl wniosek o pobyt stały i polski (cytujac Blaszczaka) 'opieszały' urzednik trzymał mu podanie na biurku dopóki nie stała sie tragedia. Wtedy wniosek odkopali i zalatwili sprawe wiadomo w którym kierunku.
Więc wiekszość faktów na to wskazuje ze do czasu tragedii pracujac nie wiedział czy dostał pozwolenie na stały pobyt czy nie. Przebywał legalnie o czym moim zdaniem Błaszczak świetnie wie ale woli przedstawic tak fakty jak mu wygodnie by podjudzać do takich dyskusji jak nasza i zbijac kapitał z prawej strony.
Reasumując, jakie znaczenie ma to czy przebywał legalnie czy nie, skoro problem leży w innym miejscu i głębiej?
No nie dajmy sie zwariować.
P.S.
To tak jak w 'uchu prezesa' - Kaczyński oglądał i zwrócił uwagę że koty mleka nie piją. I pół Polski dyskutowało czy piją czy jednak nie piją tak jakby serial był o gustach kulinarnych kotów - w podtekście o ich kupkach. Dalej byla juz tylko farsa bo Premier Szydło absurdalnie spłyciła podrzucony temat zastępczy - 'podobały sie jej zwierzęta'. Tyle że tam zwierzat nie ma - kota wizualnie brak a krokodyl to ksywka. Udaje że poziom percepcji ma jak dziecko, dziennikarz nie kupił, ale lud może to kupi. Jaja.