|
ale chyba nie o to chodzi...jaka jest roznica miedzy tym czy byl tu legalnie czy nie? juz calkowicie zbaczajac od kwestii formalnych?
zeby sie nie rozgadywac, bo jest piatek wieczor:
1) po pierwsze - nawet gdyby chlopak wszedl tym ciapatym za lade i nasral do kurczaka - nie ma zadnego usprawiedliwienia dla tego, co smierdzacy s....iel zrobil, zabil czlowieka.
2) dokoptowanie do tego kwestii tego czy ciapaty byl tu legalnie czy nie, to juz jest gierka polityczna - nie ma to zadnego znaczenia - czy gdyby byl tu legalnie, ale i tak by zajebal chlopaka, to to by byla jakas okolicznosc lagodzaca, juz by nie byl taki zly arab?
|