Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#35934
Stary 19.01.2017, 20:54
Cytat:
Widzisz, sam krotko zobrazowales w czym tkwi glowny problem polskiej polityki. W partiach. Nie powinno byc nepotyzmu, kolesiostwa itp. Odpowiednie posady powinni dostawac ludzie, ktorzy tam sie nadaja wedlug kwalifikacji a nie wedlug znajomosci. Liczba spolek skarbu panstwa, urzedow i tym podobnych powinna zostac zredukowana do minimum. To co sie w Polsce odpierdala od tylu lat to jest, tak jak napisales, normalna kolej rzeczy ale w nienormalnym systemie i nigdy nie bedzie lepiej dopoki tego systemu sie nie zmieni. Zadna partia zasiadajaca w Sejmie nie ma nawet zamiaru nic w tym kierunku zrobic. Tym szujom nie zalezy na obywatelach tylko na wlasnych kieszeniach i wplywach tak jak wspomniales. Szans na zmiane na horyzoncie nie widac bo ludzie to debile. Krotko.
Ale nawet jakby nie było partii i powiedzmy, że Polską by rządziło 100 posłów, i do tego byś miał jakichś zarządców w każdym województwie. To kto by tymi województwami na przykład rządził? Wiadomo, że byliby przepychani na takie stanowiska osoby "zaufane, znane, rekomendowane" przez tych 100 posłów, bo lepiej dac swojego niż obcego. Później z kolei byś miał tysiące stanowisk w tych województwach do obsadzenia i kto by je zajmował? Ci co mają takie poglądy jak władzuchna bo lepiej dać swojego ziomka niż obcego.
Myślę, że na nepotyzm nie ma ratunku ale może się mylę. Przykład z życia. Ludzi do nawet byle jakiej pracy za 1 800 złotych się też bierze po znajomości. Czaisz? Możesz składać cv ale jak Cię np kolega magazynier nie poleci żeby też Cię przyjęli na posadę magazyniera to to Twoje cv będzie od wycierania dupy służyło a na wolne miejsce będzie wchodził znajomy, kolega czy brat kogoś kto już pracuje w zakładzie. To co tu dopiero mówić o jakichś wygodnych stołkach czy dobrze płatnej robocie. Tym bardziej swoich tam się pcha. Dlaczego tak jest? Nie wiem, może dlatego, że nawet jak kogoś nie znasz to skoro go poleci osoba, którą znasz to już masz jakiś "przegląd" tego nowego pracownika? Może wtedy nowemu będzie zależało nie tylko aby nie dac samemu plamy ale żeby koledze wstydu nie narobić w robocie?

Ale oczywiście trzeba próbować z tym walczyć. Najłatwiej byłoby te wszystkie etaty typu "poseł maszynka do głosowania", czyli poseł, który chuja wie i rozumie ale do polityki idzie a później głosuje jak mu wodzu karze - ludzie, Kucharski Czaruś, Grzesiu Lato, Janek Tomaszewski (chociaż on jeszcze najbardziej był kumaty z nich) to sa posłowie w Polsce w XXI wieku! Do tego Żuraw tam startował (do PE), Otylia Jedrzejczak itp itd. Kabaret. A o ilu ćwokach, którzy tam siedzą a sa debilami się nie wie? To samo z takimi sędziami TK, też pajace z powołania politycznego. Przecież to jest przedłużenie politykierów. Później taka ....a dostaje odprawę kilkaset tys, emeryturę 20 tys i jeszcze .... na lewo na urlop chodził i mu zostało bagatelka 140 dni urlopu do odebrania i za to ma 100 tys.
Powinien być za takie coś topór, no ale nie jest. I to samo jest z tymi tysiącami pomniejszych stanowisk, które prowadzą tylko do koniowalstwa tych ludzi. Przykładowo w dobie internetu taki Urząd Pracy to jest jak hodowanie raka u zdrowego człowieka. Tam normalnej pracy nie dostaniesz, po co to istnieje ot ja nie wiem, skoro ściągamy Ukrów do pracy bo u nas rak do niej brakuje. A w skali kraju takie urzędasy generują zajebiste wydatki. Zamiast tego wystarczyłaby jakaś strona internetowa w ramach gminy lub powiatu i tam po prostu ktoś by dawał ogłoszenia o pracę i ktoś z gminy/powiatu by to wprowadzał do internetu, ewentualnie nawet raz na miesiąc mogliby przecież na jakąś tablicę wywiesić w gminie żeby ci bez dostępu do internetu mogli sobie przejrzeć oferty pracy. Wszystko byłoby usprawnione milion razy i tańsze jak mniemam miliard razy, i każdy byłby zadowolony.

Ale rządzili i rządzą debile.

A jeszcze co do obsadzania stanowisk swoimi ludźmi. Dla mnie wszystko jest ok dopóki ktoś ma odpowiednie kompetencje na dane stanowisko. Jeśli je ma to nawet lepiej dac znajomego niż obcego.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.