Znaczy chwile chwile... bo niektórych tu ponosi i w jedną i w drugą stronę

oczywiście, że ani Jovic ani Guzmics to nie są wybitni obrońcy, solidni i nic poza tym, ale obwinianie ich że straciliśmy 35 goli to chyba trochę na wyrost... zwłaszcza, że na 0 z tyłu zagraliśmy tylko wtedy gdy przynajmniej jeden z nich był na boisku a często okoliczności w jakich traciliśmy gole no nie były ich dziełem.. Co więcej - nasza gra obronna (fatalna) wynikała głównie z rotacji w tej formacji która wynikała z kontuzji/kartek. Dopóki defensywa była w miarę zestawiona to nie traciliśmy szalonych ilosci goli, poza jednym wyjątkiem - mecz ze Śląskiem. Wartość obu grajków widocznie była taka, a nie inna i nie ma co płakać. Pamiętajcie - my jesteśmy na 10 miejscu, nie gramy w pucharach od 6 lat, ci zawodnicy nie mają się nawet gdzie promować - gdyby nie to, że byli solidni i są reprezentantami swoich krajów to byśmy nawet tyle nie zobaczyli
Ale do rzeczy - LICZBY ile żeśmy potracili goli...
1 z Pogonią - nie grali obaj, a gol był błędem Miśka
3 gole z Arką w dupę - brak na boisku i Jovicia i Guzmicsa
3 gole z Lechią - grał Guzmics z Głową i Cywka+Sadlok - bomba Peszki, nie upilnował Cywka; drugi gol to błąd Pietrzaka, trzeci klepa jak z bajki (przypominam, że przy 2-1 dla Lechii Brożek o mało nie zabił się o własne nogi, a w doliczonym Cywka obił słupek)...
2 gole z żydami - brak Guzmicsa i Jovicia, grali Głowa, Pietrzak, Sadlok i Cywka...
2 gole z Ruchem - nie grał żaden z nich
1 z Koroną -
po błędzie Guzmicsa
5 ze Śląskiem -
grali obaj, pamiętajcie że to był mecz z gatunku - ja .......e, wszystko wpadało śląskowi, niemniej - kompromitacja
2 z Jagą - bomba Vassiljeva, gol Chomczenowskija to błąd Miśka przede wszystkim
Piast + Legia na 0 z tyłu - obaj na boisku
2 z Płockiem: na karnego fauluje Mójta, Jović ratuje przed stratą gola wybijając piłkę z linii, Guzmics strzela gola na 2-0, a na 2-2 rozklepali nas jak dzieci, bardziej po błędzie Guzmicsa i Sadloka
Nieciecza na 0 z tyłu - obaj na boisku
1 z Lechem - są obaj na boisku, gol po błędzie lewej strony
2 z Zagłębiem - grał tylko Jović, oprócz niego Sadlok, Uryga, Pietrzak... no i trochę Jović zawalił przy jednym golu.
2 gole z Łęczną - grali obaj, stały fragment (róg) wszyscy stali jak widły w gnoju; karnego z dupy po "faulu" Urygi.
6 goli z Pogonią - każdy pamięta skład tej obrony (nie było tam Jovicia ani Guzmicsa)
1 z Arką - gra Jović, przy golu nie ma nic Jovic, kto inny nie krył, potencjalny gol na 2-0 szedł stroną Sadloka
z Lechią na 0 z tyłu, grał Jović, nie było Ryśka
1 z Cracovią po tragicznym błędzie Jovicia - każdy pamięta, że Słoweniec słaniał sie na nogach i kryminałem było nie to, że popełnił ten błąd a to że w ogóle grał.
1 z ruchem i patologiczna gra całej drużyny, Jovicia nie było a gol po rykoszecie od Ryśka.