Jadą po nas. Liczę na donośne odszczekanie. Wiadomo, że z Kiko jest tak jak z babką, która na dwoje wróżyła. Jest albo nieudacznikiem zyciowym albo talentem, który nie miał warunków na ukazanie światu swojego talentu. Mam jednak nadzieję, że Junco stawiając na szalę swoje nazwisko, wie co robi.
http://www.przegladsportowy.pl/magaz....html?pozycja=