|
Widziałem ostatnio taki wywiad z Arturem Żmijewskim. Mówi w nim o pracy reżysera i aktora na planie "Ojca Mateusza" Padają w nim takie słowa, że praca reżysera i aktora to nie to samo. Aktor widzi tylko wąski wycinek którym się zajmuje a reżyser musi ogarnąć pracę wszystkich aktorów i cały plan. To są zupełnie dwie różne rzeczy. Polecam przenieść to na grunt piłkarski. Sobolewski sam przyznał, że potrzebuje nabyć jeszcze doświadczenie. Po co drążycie jeszcze temat Sobola?
|