Czyżby w tajemnicy jakiś biznesmen wspierał finansowo (pożyczał) pieniądze Wiśle?

Bo skąd taki luz w finansach?
Budżet się z gumy zrobił?
Spodziewamy się jakiegoś wielkiego sponsora?
Nie ogarniam.
Nie, żebym się nie cieszył. Ale wierzyć mi się nie chce, po letnich zawirowaniach.