Cytat:
|
Obrót, a przychód, dochód, zysk to zupełnie inna sprawa. Pracodawca ma mieć z Twojej pracy zysk, inaczej nie zatrudnia, przez co dana osoba nie ma szans na coś więcej niż zasiłki.
|
Wiem, że to jest inna sprawa ale wglądu w zyski firm nie mam a o obrotach już coś można wiedzieć. Niemożliwe jest, że firmy, które miesięcznie obracają kwotami rzędu setek tysięcy złotych nie sa w stanie zapłacić pracownikowi 1, 2 czy 3 złote więcej na godzinę. Wszędzie jest wyzysk i zmowa na zasadzie "dajemy stawkę 9-11 złotych i więcej nie trzeba bo i tak lepszej pracy i płacy ludzie nie znajdą.
Od pracownika się wymaga aby pracował efektywniej, załóżmy o 20% ale to nie idzie w parze z "rób efektywniej 20% to dostaniesz wypłatę większą o 20%".
Dlatego dla mnie to jest wyzysk.
Cytat:
|
Bo pracodawcy nie opłaca się dać pracownikowi wyższej pensji przez te skurviałe podatki.
|
I tak, i nie. Pracodawcom to się nigdy nic nie opłaca. Zawsze nie mają kasy. Zgodziłbym sie z tym pod jednym warunkiem. Widać jakie szefostwo ma podejście do ludzi w większości firm i to jest z góry nastawienie jak do jakiegoś pasożyta. Zamiast szanować pracowników to oni myślą, że pracownik jest kolejnym kosztem. Nie ma szacunku do ludzi a jak go nie ma to wiadomo, że po co mamy frajerowi dawać podwyżkę skoro to dla nas pasożyt?
Także to się zazębia wszystko, wysokie podatki + zachłannośc pracodawców + podejście do pracownika rzutują na efekt końcowy.
Znam przypadki kilku firm, które jakoś 5-10 lat temu, jak jeszcze raczkowały, były o wiele mniejsze to potrafiły docenić pracownika, była tam normalna lub miła atmosfera i może mi powiesz, że z biegiem czasu podatki tak wzrosły, że teraz już te firmy nie mogą dobrze płacić? Albo może mimo, że firma się rozrosła, opanowała wiele nowych rynków zbytu to wydatki na tyle wzrosły, że trzeba na pracowniku oszczędzać?
Prawda jest taka, że im dalej w las to kasa, władza przesłania ludziom oczy i jak na początku w firmie może być ok i szef docenia ludzi tak później już zaczyna mieć wyjebane na ludzi a liczy się jego kasa i władza.
Cytat:
|
4. Jak widać na Twoim przykładzie podejście pracowników do pracodawców, których z góry traktuje się jak oszustów, sknerusów itd.
|
Ja Ci tego wszystkiego nie mówię teoretycznie tylko praktycznie. Wiadomo, że Ci tutaj nie wyskoczę z jakimiś rozliczeniami firmy, nie policze tego jak księgowy i nie rozpisze co do grosza ale każdy kto pracuje i głupi nie jest to wie jak jest i co się dzieje.
Cytat:
|
Moim zdaniem, jeżeli ma być tego typu socjal - niech będzie produktowy, coś w rodzaju bonów, talonów(chociaż wiem że to się średnio kojarzy ) na jedzenie, książki, przybory do szkoły, dofinansowanie zajęć, czy sezonowo tak jak chociażby mówisz, na węgiel. Jeżeli już tak uparcie dążymy do wsparcia dla najbiedniejszych. Natomiast fundowanie imprez patologii z moich podatków w....ia mnie okrutnie.
|
Zawsze będzie źle. Dasz ludziom talony to węgiel kupi za talony a wypłatę wyda na picie.
Cytat:
|
Hmmm to już chyba kwestia indywidualna. Jedna kobita będzie chciała zajmować się domem i dzieciakami, inna pracować, rozwijać itp itd. Stawiam znak równości między jedną i drugą "rolą", bo są tak samo wartościowe. Wydaje mi się też, że jedno drugiego nie wyklucza. Ale wniosek, że normalna kobieta woli zajmować się domem i dziećmi ni cholerę mi do logicznego nie pasuje.
|
No mi do logicznego pasuje bo od zawsze kobieta zajmowała się domem, dziećmi a chłop zarabiał i był gospodarzem/złota rączką. Jedno i drugie da się pogodzić ale jednak jeśli się idzie na 8h do pracy (+2h na dojazd, szykowanie się do pracy itp) to z automatu ma kobieta 10h dziennie mniej na zajmowanie się domem i dziećmi. Także niby to pogodzisz ale na tym traci dom.
Trzebaby zrobić jakieś badania i zapytać ile kobiet wychowujących dzieci wolałaby nie pracować a ile pracować. Na prawdę myślisz, że kobieta, która ma na głowie wychowanie dzieci lubi jeszcze po 10h dziennie na pracę poświęcać?
Większość kobiet po prostu zostało zmuszonych do pójścia do pracy bo albo będa zarabiać albo rodzina będzie biedę klepać bo ojciec sam nie ogarnie tematu.