|
Tylko wie rzeczy do powyższego:
@Jaroo1
- po pierwsze, to kto powiedział, że miejsce kobiety jest w domu? Mamy początek XX czy jednak XXI wieku? Na moje, to miejsce kobiety jest tak gdzie sama che. Jeżeli chce spełniać się zawodowo, a przy tym mieć dzieci, to jest to w stanie spokojnie połączyć. I racja, takie rodziny też nie pogardzą 500+, tylko że często słyszę w takim przypadku argument "skoro mi zabierają w ZUSie, to ja sobie tak odbije". Może bardziej by się trzeba było zastanowić nad tym nieszczęsnym zusem, a nie rzucać populistyczne 500+, które w.......i, o ile już nas nie w.......iło po paru miesiącach w maliny.
- na własne oczy widziałem w wiosce koło Krakowa, nie wiem, może około 100-150 mieszkańców 2 rodziny, w których tatuś zrezygnował z pracy, bo bardziej opłacało mu się przejść na wypłatę z 500+(jedna rodzina 8, druga 6 dzieci). I teraz ma bajlando. A dzieciaki jak nie widziały kasy, tak nie widzą. Wiem, że to skrajne przypadki, ale błagam, nie wrzucaj tekstów o ratowaniu polskich rodzin dzięki 500+.
|