Socjal, socjal, wszędzie socjal. Jakiś socjal musi zawsze być bo jak go nie będzie to by najbiedniejsi, najmniej zaradni srali pod siebie, umierali jak zwierzeta bo y na leczenie nie mieli itp. Także można tak by do końca życia mówić żeby ciąć socjal, tylko jakim kosztem?
Ja wolę żeby każdemu zabrali te pare złotych co miesiąc niż żeby x dzieciaków czy dorosłych chorych na jakieś kurewskie choroby nie meli na lekarstwa albo leczenie.
Korwin dużo wam w głowach namieszał i tyle. Np w kwestii podejścia do oświaty. Korwin mówi, że jak będzie zła szkołą w jakimś rejonie to ją zastąpi inna, lepsza. Ok, załóżmy, że mamy prywatne szkoły i dzieciak chodzi do jakiejś zjebanej podstawówki, która wtłacza lewackie głupoty do głowy. I mi to przeszkadza, 20% ludzi to przeszkadza, 10% się to podoba a reszta ma w sumie wyjebane albo nie ma zdania. I pewnie nowa szkoła wyrośnie sama, jak grzyby po deszczu? Wszystko się samo zrobi bo Korwin powiedział, że jak się da ludziom wolność, wolną rękę to będzie zajebiście i się wszystko samo zrobi.
Prawda jest trochę bardziej okrutna i dając ludziom wolną rekę masz rzesze narkomanów, alkoholików i patolów, którzy niszczą życie własnym rodzinom. Dlatego czasami lepszy jest socjal, jakiś interwencjonizm niż powiedzenie, że wszystko się samo zrobi i będzie pięknie. A debile w sumie zdechną z własnej głupoty i będzie spokój.
Dlatego się tak nie obrażaj i nie denerwuj z powodu tego, że ktoś ma inne zdanie bo to, że wolisz żyć utopią, którą wtłoczył ludziom do głów Korwin to wcale nie jest dobre. Sam byłem swego czasu gościem zafascynowany ale trzeba sobie powiedzieć, że oprócz pięknych słów to jest czysta utopia, poziom realizmu mniej więcej ten sam jak w przypadku komunizmu.
Cytat:
|
Wygnanie, rozbicie rodziny - czy Ty się człowieku słyszysz/czytasz?
|
A z czym się tutaj nie zgadzasz? Rodziny sa w Polsce rozbijane przez ten jebany wyzysk i jeśli nie masz fachu w ręku lub zajebistej roboty to masz do wyboru. Albo zarabiasz 2 tys netto i nie utrzymasz z tego rodziny, albo żona idzie do pracy i traci na tym cały dom + dzieci. Za 3,5-4 tysie już można normalnie żyć, za 2 tys mając 4 osoby na wyżywieniu to jest zwykła wegetacja. A dzięki temu 500+ jeśli taka rodzina ma 2 tys + 1 tys na dzieki to masz 3 tys, za które już jakoś idzie funkcjonować.
Oczywiście jebie takie podejście socjalizmem ale taka jest rzeczywistość. Porozmawiaj z ludźmi jak żyją. Zapytaj się czy ich podejście sie nie zmieniło dzięki temu 500+.
Bo ja widzę, że teraz ludzie moga odetchnąć i wiedzą, że te 500, 1 000 zł może im już bardzo pomóc. Teraz już w grę nie wchodzi jedynie urodzenie dziecka czy dwóch i jak najszybciej wypierdalac mama do roboty żeby było co do gara włożyć tylko jest podejście "jak mam robić za 1 500 zł to lepiej mieć tą dwójkę dzieci i się zająć domem".
Źle? Socjalistycznie ale na plus, bo miejsce kobiety jest w domu, z dziećmi. Może to jest rozwiązywanie problemu od tyłu, bo wiadomo, że najłatwiej powiedzieć "damy wszystkim i będzie każdy miał tyle kasy ile potrzebuje" ale w sytuacji w jakiej jest Polska, tak na prawdę ten socjalistyczny pomysł to jest jak znalazł bo skoro ojciec nie jest w stanie zarobić na rodzinę to nawet jak będzie 1/5 więcej miał wypłaty to i tak nie zrobi to takiej różnicy jak 500+.