Wyświetl pojedynczy post
Dariook
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2009
Skąd: R.K.C - AJ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#75584
Stary 10.01.2017, 13:04
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Zgadza się. Konkretnie jest osiedlową gwiazdką w typie Stilicia. Dlatego też poważna piłka nie jest dla niego, bo nie jest na tyle dobry żeby układać pod niego zespół.



Po pierwsze, to Stolarskiego niszczą chyba wszyscy trenerzy z którymi ma do czynienia, może poza Kulawikiem. Miał przerąbane u Probierza za opierdalanie się i tak już leciało po kolei. U nikogo nie wywalczył miejsca na stałe. Łatwo budować teoryjki podpierając się złym Smudą ale po rozstaniu jakoś nie zaczął świetnie grać.

I tu dochodzimy do kwestii numer dwa - nie widzę nigdzie tej przewagi Stolarskiego nad Bartoszem. Stolarski był początkowo wystawiany na siłę kosztem Burligi, zaliczył u Kuli ze dwa dobre mecze, ale nigdy nie pokazał niczego szczególnego. Gdyby nie odszedł, Jović wciągnąłby go nosem. Całe halo było o to, że gra przeciętnie/przyzwoicie w tak młodym wieku i ma warunki fizyczne. Wszyscy zakładali, że to dopiero początek, że będzie eksplozja talentu. Nic takiego nie nastąpiło...
Ale rozumiem, że dla wielu Stolarski będzie talentem do trzydziestki.

To nie jest tak że on się może odbudować, bo nie ma czego. Nigdy nie grał na tyle dobrze, żeby się wyróżniać czym innym niż wiekiem. Nigdy nie zrobił następnego kroku, nie pokazał piłkarskiej jakości. Jak odchodził to kilku gości biło pianę jaki to będzie z niego wielki talent i ile to na nim Lechia zarobi. Pytałem wtedy - kiedy Stolarski ten talent pokazał?
No właśnie - nigdy. Ja pamiętam jak grał Burliga w ME, on miał jakiś talent, nie zawsze z głową było wszystko OK. Stolarski nigdy nie pokazał niczego szczególnego, dostał łatkę talentu jak wielu jemu podobnych z racji wieku.

Tak całkiem na chłodno, numer który wyciął Wiśle nie podobał mi się, ale też nie płakałem po nim bo nie było po kim. Może być z niego przyzwoity ligowiec, tak samo jak z Bartosza, ale prędzej postawiłbym na Jakuba. Po prostu wydaje się mieć lepiej poukładane w głowie (mniej sodówki). To wbrew pozorom naprawdę sporo, bo nie mówimy tu o jakichś kosmicznych talentach, więc praca i psychika to będzie podstawa.
+++Amen+++
Wiśle się nie kibicuje. Wisłe się KOCHA.

Cytat:
To może zmieńmy to podejście w tej naszej wiślackiej rodzinie. Łatwo jest bowiem na kogoś wylewać pomyje, ale jak później człowiek się obroni, to smród zostaje.
Radek Sobolewski
Odpowiedz cytując