wester napisał(a):

|
Rafał Wolski jest trochę innym typem piłkarza.
|
Zgadza się. Konkretnie jest osiedlową gwiazdką w typie Stilicia. Dlatego też poważna piłka nie jest dla niego, bo nie jest na tyle dobry żeby układać pod niego zespół.
fialo napisał(a):

Nie chce mi się tu prowadzić większej dyskusji, bo raczej żaden z nich do nas nie trafi, ciężko mi sobie jakoś te transfery wyobrazić.
Jedno wiem na pewno i to nie jest żadna tajemnica, od jego brata Mateusza. Chłopak jest kontaktowy możecie podejść na trening do AP i pogadać. Smuda Pawła niszczył. Fizycznie i psychicznie, on chciał zostać w Wiśle, nawet pomimo tego, że treningi Frania to bieganie na początku i gierka na końcu. 5 razy w tygodniu. Taktyka nie istnieje. Niestety nie mógł znieść podłego traktowania go przez Frania, rodem z lat 80., gdzie młody miał przejebane. Szatnia sie tez buntowala wtedy przeciw temu zachowaniu i wierzcie mi, nikt starszy w Wiśle na Frania dobrego słowa nie powie.
Na eksperta od "stadionu z bliska" szkoda strzępić ryja.
Stolar nie chciał odchodzić z Wisły. I pewnie do niej nie przyjdzie, bo nie widzę większego sensu w tym transferze mając Bartosza o podobnych (umówmy się nieco mniejszych) umiejętnościach na tej pozycji.
|
Po pierwsze, to Stolarskiego niszczą chyba wszyscy trenerzy z którymi ma do czynienia, może poza Kulawikiem. Miał przerąbane u Probierza za opierdalanie się i tak już leciało po kolei. U nikogo nie wywalczył miejsca na stałe. Łatwo budować teoryjki podpierając się złym Smudą ale po rozstaniu jakoś nie zaczął świetnie grać.
I tu dochodzimy do kwestii numer dwa - nie widzę nigdzie tej przewagi Stolarskiego nad Bartoszem. Stolarski był początkowo wystawiany na siłę kosztem Burligi, zaliczył u Kuli ze dwa dobre mecze, ale nigdy nie pokazał niczego szczególnego. Gdyby nie odszedł, Jović wciągnąłby go nosem. Całe halo było o to, że gra przeciętnie/przyzwoicie w tak młodym wieku i ma warunki fizyczne. Wszyscy zakładali, że to dopiero początek, że będzie eksplozja talentu. Nic takiego nie nastąpiło...
Ale rozumiem, że dla wielu Stolarski będzie talentem do trzydziestki.
To nie jest tak że on się może odbudować, bo nie ma czego. Nigdy nie grał na tyle dobrze, żeby się wyróżniać czym innym niż wiekiem. Nigdy nie zrobił następnego kroku, nie pokazał piłkarskiej jakości. Jak odchodził to kilku gości biło pianę jaki to będzie z niego wielki talent i ile to na nim Lechia zarobi. Pytałem wtedy - kiedy Stolarski ten talent pokazał?
No właśnie - nigdy. Ja pamiętam jak grał Burliga w ME, on miał jakiś talent, nie zawsze z głową było wszystko OK. Stolarski nigdy nie pokazał niczego szczególnego, dostał łatkę talentu jak wielu jemu podobnych z racji wieku.
Tak całkiem na chłodno, numer który wyciął Wiśle nie podobał mi się, ale też nie płakałem po nim bo nie było po kim. Może być z niego przyzwoity ligowiec, tak samo jak z Bartosza, ale prędzej postawiłbym na Jakuba. Po prostu wydaje się mieć lepiej poukładane w głowie (mniej sodówki). To wbrew pozorom naprawdę sporo, bo nie mówimy tu o jakichś kosmicznych talentach, więc praca i psychika to będzie podstawa.