Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#35820
Stary 09.01.2017, 18:40
I git z tymi gimnazjami. Jedyny minus jest taki, ze każda taka zmiana to zamieszanie, 15 lat temu mieliśmy zamieszanie, to generuje koszty, teraz cofamy tamto zamieszanie i likwidujemy gimnazja, znowu zamieszanie w papierologii się zrobi, do tego jakieś nowe książki czyli finansowo też każdy po dupie dostanie. Ale cóż, życie.
Nic te gimnazja nie dały. Ja skończyłem gimnazjum i nie uważam, że jestem mądrzejszy lub lepszy od kolegów kilka lat starszych, którzy mieli 8 lat podstawówki. Może nawet gorzej dla mnie (nas) się skończyło bo zmarnowaliśmy 1 rok w gimnazjum, które było przedłużeniem podstawówki, czyli tych wszystkich biologii, geografii itp a można było rok dłużej siedzieć w liceum, zawodówce czy technikum i się uczyć już konkretniejszych rzeczy, uczyć się zawodu, mieć program rozbity na rok dłużej = mniej napięty harmonogram zajęć = może dzięki temu mniej nauki czyli więcej by było chęci ogarnąć wolniej program a nie napierdalać jak głupi w 4 lata w technikum i przedmioty zawodowe i do matury (i te niematuralne też).
Także im krócej się uczymy tych podstaw tym lepiej. Najlepiej to by było nauczyć się pisać, czytać, historii, matematyki i od razu na jakiś profil, który nam się przyda w pracy, nawet niech to będzie głupia wiedza teoretyczna, która się przeważnie z praktyką mija ale zawsze lepiej się uczyć czegoś co ma jakiś związek z pracą a nie marnować czas w podstawówce, gimnazjum na historię Mezopotamii czy jakieś pierdoły z biologii albo coś o skałach z geografii.
Poza tym oświata to część biurokracji. Im więcej tych nauczycieli tym gorzej. Wiem, że praca fajna, lekka, może jedynie psychicznie trudna ale wakacje 2 miechy są, ferie i inne przerwy są więc fuszka dobra, no ale szkoda kasy państwowej na nadmiar nauczycieli.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.