|
Podobnie jak ty nie jestem fachowcem ale to chyba nie problem. U nas nawet fachowcy nie umieją zrobic tego do czego się zabierają.
Tak na chłopski rozum przez ten miesiac druzyny rozegraja 4 mecze. Wiec ja nie widze problemu by zoorganizowac co tydzien mecz sparingowy lub np z druzyna juniorow, na pelnym zaangarzowaniu.
I my juz nie zyjemy w sredniowieczu czy na biegunie północnym. Są podgrzewane murawy boisk treningowych i nie ma potrzeby uzywania tylko sztucznej nawierzchni.
Tylko u nas sie szykujemy na huj wie co. Jakies katowania , biegi po lasach, słupki, kółeczka a rozegramy marne 18 spotkan.
I zazwyczaj sa problemy z tym pozniej. Bo jedni zmeczeni i podatni na kontuzje a jeszcze inni na.......eni testosteronem jak by na roczne zawody Strong Man sie szykowali . Zmuleni i pozbawieni gibkosci.
Pogoda u nas jest prawie identyczna jak w Niemczech. To nie problemem jest nasz system czy pogoda.. a nieumiejetnosci eksploatacji zawodnikow. Dobremu zawodnikowi moze brakowac trybu meczowego ale w kazdym innym aspekcie ma byc na 100 procent gotowy. Jego wytrzymałość czy siłą w zadnym stopniu nie sa uzalezniione od wystepow w ligowych meczach.
Ostatnio edytowane przez Dariook : 06.01.2017 o godz. 23:40.
Wiśle się nie kibicuje. Wisłe się KOCHA.
Cytat:
|
To może zmieńmy to podejście w tej naszej wiślackiej rodzinie. Łatwo jest bowiem na kogoś wylewać pomyje, ale jak później człowiek się obroni, to smród zostaje.
|
Radek Sobolewski
|