Konrad. napisał(a):

Ja nie napisałem, że się go nie będzie słuchał (ma taki obowiązek, to jest jego praca), a że się niczego od niego nie nauczy.
Powiedzmy, że przez 20 lat piłkarskiej kariery wszyscy trenerzy wbijali mu do głowy, żeby np. jako defensywny pomocnik po przejęciu piłki, odgrywał ją na skrzydło do pomocników. Sobol tak przez całe życie robił i osiągnął to co osiągnał.
Teraz przyjdzie Kiko i powie: "źle kolego, powinieneś po przejęciu od razu ładować dzidę na napastnika". Jak myślisz, czy Sobola olśni, że wszyscy poprzedni trenerzy go wprowadzali w błąd, czy pomyśli sobie "co ty gadasz gościu".
Oczywiście jako asystent będzie musiał robić to co mu każe pierwszy trener - czyli w tym przykładzie, każe ładować dzidy do napastników.
Ale niczego się nie nauczy, bo jak tylko treneiro odejdzie, to wróci do tego co pozwalało mu kiedyś zdobywać mistrzostwa.
|
Filozofii grania w piłkę jest milion, jeden woli grać z kontry drugi grać piłką, jeden nakazuje wrzucać ze skrzydła inny chce aby szukać rozegrania. Mistrzostwa zdobywały drużyny grając defensywnie zdobywały je również te. które grały piękny futbol. Nie ma jednego złotego środka, nie ma żadnego podręcznika, nie ma jakieś ogólnoświatowej myśli która mówi o tym że istnieje jakiś jeden jedyny właściwy model grania w piłkę. 3 liga czy 4 liga hiszpańska jest to za pewne poziom zbliżony piłkarsko do ekstraklasy czyli ligi która ma na koncie w plecy od drużyn z Macedonii, Estonii i innych egotycznych krajów. Myślę że na w naszej lidze nie ma nic co wykraczałoby poza umiejętności hiszpańskiego trenera. Mogą go nawet negatywnie zaskoczyć umiejętności piłkarskie niektórych graczy. Trenerów którzy rozpoczynali zabawe w niższych ligach czyli gdzieś rezerwach a potem lądowali i radzili sobie w najwyższych klasach rozgrywkowych jest cała masa. Thomas Tuchel zanim został trenerem Mainz trenował tylko juniorów. Jesli gosc ma charyzme, pasje, zacięcie i wiedzę to klasa rozgrywkowa w jakiej prowadził zespól ma marginalne znaczenie.