Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#534
Stary 03.01.2017, 22:51
Cytat:
Co nie zmienia faktu że Algierczyk najprawdopodobniej został sprowokowany a pol Polski bije piane na zapas.
Lepiej na zapas - chociaż z tym się nie zgadzam bo cały czas Ci powtarzam, ze gościu jest nie u siebie a zasztyletowuje gospodarza kraju, czyli cos tu jest nie tak - niz sobie teraz to tłumaczyć, później tłumaczyć, że raptem 1 czy 5 ciapatych się wysadziło w Polsce a ja znam przecież tylu fajnych ciapatych co mi kebaby sprzedają więc tych 5 to wyjątek.
Każde takie zdarzenie - nawet jeśli Polak był coś winien - będzie zarzewiem konfliktu między gospodarzem a gościem i każde takie wydarzenie boli 10 razy bardziej niż by rozgrywało się między Polakami.
Jak to się mówi co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie (akurat przypasowało do brudasów) i jeśli ktoś w kraju gospodarza sobie pozwala na zbyt wiele to zawsze się to będzie odbijać na ogólnych relacjach gospodarz - goście.
Później jak się tego nazbiera to droga do pogromu otwarta. Ja jestem niemal pewien, że jeszcze my dożyjemy takich czasów, że na zachodzie biali będą masowo mordowali swoich ciapatych gości. Jeszcze trochę zamachów, trochę to wszystko się bardziej zradykalizuje (a już przecież z liberalnej czy lewackiej Europy mamy powoli odwrót na głosowanie na partie konserwatywne, prawicowe, nacjonalistyczne) i powstaną jakieś bojówki, grupy, które będą dążyły do odwetu i pomszczenia swoich Rodaków, których przecież tam już sporo zginęło w tej wojnie rasowej.

Cytat:
Co nie zmienia faktu że Algierczyk najprawdopodobniej został sprowokowany a pol Polski bije piane na zapas.
Tak, ukradł łebek dwie cole więc Algierczyk poczuł się sprowokowany i zaczął go gonić z nożem. Jest jakiś filmik w necie jak ten ciapaty mówi, że ze strachu wziął nóż. Wszystko się nie trzyma kupy, ani ten jego strach, ani to Twoje prowokowanie bo sprowokowanym lub zagrożonym to może być człowiek człowiek, który się spotyka z agresorem a nie złodziejem, który ucieka przed nim. Jak gościu idzie za typem z nożem to chyba jasne, że ani nie jest sprowokowany (bo nie musi się bronić skoro tamten ucieka) ani się nie boi, tylko automatycznie staje się napastnikiem, który idzie typa ukarać.
To tak na logikę. No chyba, że w tym barze już była jakaś szamotanina, wyzywki i wszystko się przeniosło na dwór a ciapak wziął nóż dla pewności. Zresztą o czym my tu mówimy, skoro gościu kogoś dźga poza swoją "bazą" (w tym przypadku miejsce pracy), to chyba normalne, że jest zwykłym pojebem a nie ofiarą czy sprowokowanym.
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 03.01.2017 o godz. 23:01.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując