|
Tutaj nawet nie chodzi o fakt, że przychodzi o nas totalny amator, który dotychczas prowadził zespoły w rozgrywkach o wątpliwym poziomie. Problem jest jeszcze głębszy.
Mianowicie zarząd stara się kreować medialny przekaz, że wychodzimy z marazmu, wracamy do walki o najwyższe cele. Chcąc przyciągnąć potencjalnych sponsorów, mieniących się tytułem głównego oraz strategicznego - nie jest w stanie tego uczynić postępując w ten sposób i wybierając na trenera, bądź, co bądź - totalnego ogórka.
Po co iść na łatwiznę, warto czasem złapać bliznę od życia..
We were the Kings and Queens of promise... !
|