Cytat:
|
Nie mówię, że TVN czy głównie gw w ostatnim czasie nie wykorzystuje tego do walki politycznej. Ale z drugiej strony może warto się też temu dokładniej przyglądnąć, zamiast traktować tylko jako atak? Chcąc nie chcąc, to nie są historie wyssane z palca. Nie twierdzę, że w kk katolickim nie ma naprawdę życzliwych, pomocnych i tak po ludzku dobrych księży, którzy są poświęceni sprawie i zapewne dla wielu wierzących są oparciem, pomocą, nawet jakimś doradcą. Nie oceniam.
|
Oczywiście, że trzeba takich spraw pilnować. Zwłaszcza w takich środowiskach jak policja, duchowni, politycy powinni być ludzie honorowi w 100% z powołania.
Ale nie można też popadać w skrajność i dlatego, że sie odkryje 1 księdza pedofila na pół roku to piętnować cały kościół i mówić o księżach wszystkich pedofile w sutannach. Ja już tv nie oglądam więc nie wiem jak jest ale ciekawe co ile teraz mówią o księżach pedofilach. Jeśli rzadko to czy temat jest na prawdę tak istotny i a problem tak wielki skoro np na rok znajda 2 księży pedofili?
Cytat:
|
Natomiast, tak na chłopski rozum, 1000000 dobrych porad księdza nigdy nie będzie równe zniszczonej psychice jednego dzieciaka, któremu manipulant w sukience kazał wsadzać ręce do spodni. I do póki cała instytucja kościoła katolickiego będzie dawać na to ciche przyzwolenie albo będzie takie sprawy wyciszać, to w takiej formie kościół to zło.
|
Tu masz dwie kwestie. Pierwsza to czy kościół jest instytucją od prowadzenia śledztwa, rozliczania księdza itp? Co oni mają dowody zbierać czy coś? Pewnie odbywa się to tak, że jest rozmowa z księdzem, jak się przyzna to go nie bronią a jak idzie w zaparte, że nie jest pedofilem to wtedy go przenoszą na inną parafię itp.
I tu można poniekąd się zgodzić z tym, że kościół nie jest od prowadzenia śledztw i wyjaśniania sprawy. Z drugiej strony bardzo dobrze by było gdyby to roił bo to by oznaczało, że chcę za wszelką cenę nawet sami dojśc od prawdy i takich śmieci usuwać. Ale nie można mieć za złe, że kościół nie prowadzi śledztwa.
Druga kwestia jest taka, że od śledztwa to jest policja i sądy. Co ma kościół do tego? Jeśłi ktoś jest winny, są zarzuty, oskarżenie, świadkowie i ofiary to chyba jasne, że takiego k=gościa czeka proces i kara, ewentualnie uniewinnienie. I wtedy, na chłopski rozum to chyba żaden biskupek mu nie pomoże, a nawet gdyby go przeniósł na parafię to co z tego? Gościu może sobie wyjechać na wiochę na koniec Polski ale jeśłi jest dochodzenie w jego sprawie to go znajdą. Tym bardziej, że taki gościu się nie ukrywa w lesie w okopie tylko normalnie funkcjonuje jako osoba publiczna w parafii. Dlatego dla mnie to jest zwykłe .......enie lewaków o księżach wyratowanych przez kościół od sądu itp o wielkich księżach pedofilach, którzy się wymigali od kary. Po prostu mechanizm jest zapewne taki, że ktoś tam zacznie oczerniać typa, jakieś ploty siać i już jest z niczego afera. Żadnym pedofilem nie jest a w mediach już jest winny. Albo nie molestował dzieci ale jakieś tam dwuznaczne sytuacje były i już poszła fama, że jest pedofilem i każdy myśli, że Bóg jeden wie co on dzieciom robił a tak na prawdę jakimś najgorszym cwelem to on nie jest.
Ja nie ufam mediom, nie wierzę w to, że gościu, który jest pedofilem czy mordercą i ktoś o tym mówi - więc jest jakaś ofiara, świadek - tak łatwo się wywija i po prostu na innej parafii sobie sprawuje funkcje. Bo to jest nonsens. To tak jakby ze mnie ktoś chciał zrobić pedofila, ja bym się przeprowadził i po problemie. I kazdy może mnie oskarżyć, słowo przeciwko słowu więc takie "ofiary", które tylko chcą zrobić aferę są tak samo pożyteczne jak księża prawdziwi pedofile.
A o tej karze śmierci to ja jednak jestem za typowym wyrokiem i karą śmierci a nie jakimiś torturami, znęcaniem itp. Tez bym chciał osobiście taką ....ę męczyć i np nie mam nic przeciwko, żeby ktoś zlinczował pedofila/mordercę - ale jeśli już dojdzie do rozprawy to wtedy wszystko bym robił zgodnie z jakimiś normami, szacunkiem itp Czyli normalna rozprawa, normalna godna kara śmierci i po śmieciu. Bez złości i bez wyżywania się bo źle mi się kojarzą takie metody. Godny wyrok, godna kara, jak na wielkie Państwo przystało a nie jak jacyś sowieci czy naziści, którzy ludzi dręczyli bo mieli na nich wyroki lub problemy z nimi.