Chyba zapominasz, że prezydent nie jest związany z partią, gdyż nie może być jej członkiem. Ale to już szczegół, dla pisowca zapewne nie widoczny
Dlatego nie dziw się, że duża część społeczeństwa (nie tylko KOD-owców, czy platformersów) uważa go za marionetkę i niesamodzielnego funkcjonariusza państwa. Pomników nikt mu po prezydenturze nie będzie budował, ale na Trybunał Stanu może zasłużyć.