|
Jeszcze taka drobna uwaga - w ostatnich dwóch spotkaniach wrócił stary Patryk. Machanie łapami, wytrzeszczone oczy, soczyste wiązanki i zero samokrytyki (nawet jakby złamał nogę rywalowi to by pewnie powiedział, że za mało mleka pił i kości ma słabe). Mam nadzieję, że przez zimę ochłonie i skupi się na pracy na rzecz zespołu, która do tej pory mu bardzo dobrze wychodziła.
|