Wyświetl pojedynczy post
LucjuszWielki
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2012
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#236
Stary 11.12.2016, 15:29
enzo napisał(a):Wyświetl post
To, że Jović zrobił błąd to jedno. Ale jeśli gra się przez 75 minut w taki sposób, że niemal cały zespół (poza jednym napastnikiem, który i tak nie potrafi przytrzymać piłki) stoi na linii własnego pola karnego, nie siadając w międzyczasie na rywalu w zasadzie ani razu, to niestracenie gola można byłoby uznać za cud.

Piłka nożna to gra błędów i choć to oklepany frazes, to sami się o ten błąd w końcu prosiliśmy. Zresztą i tak uważam, że ten wynik przy naszym wczorajszym pokazie antyfutbolu to istotnie cenny punkt. Na tle garbatych wypadliśmy wczoraj, jak zespół grający z jakimś hegemonem, któremu psim swędem udało się strzelić bramkę i jedyne co nam teraz pozostało to modlić się, żeby sędzia odgwizdał koniec meczu... Ale niestety mecz trwa 90 minut, a nie 45.

W sumie powinniśmy byli przecież stracić dwie bramki przez te farfocle Bobana. Tak więc abstrahując od jego gorączki (widać było, że chłopak czuje się kiepsko i już dawno nie powinno go być na boisku - choćby ze względów zdrowotnych), pierwszy raz w sezonie uczciwie doceniam Załuskę - dobra robota i dzięki za uratowanie punktu!
Ale z tej rzekomej "hegemonii" nic nie wynikało, to my mielismy piłkę meczową, którą spaprał Głowacki i to mymoglismy zwyciężyc w 92 minucie. Pejsownie nie stworzyła nic poza naszymi asystami..., my zaś wypracowaliśmy sytuacje czysto piłkarskie wynikające z własnych umiejętności, a nie tego, że piłka odbiła się od sędziego i komuś przypadkowo spadła na noge.
Ostatnio edytowane przez LucjuszWielki : 11.12.2016 o godz. 15:39.

Odpowiedz cytując