KOMINEK napisał(a):

|
Jak doping nie ma wpływu na piłkarzy to może nie śpiewajmy bo po co. Gadasz głupoty widziałem nie raz nie dwa jak stadion potrafił nakręcić piłkarzy
|
A ja widzialem milon razy jak to pilkarze zrywami jednak nakrecali doping .
Jesli chodzi o dany repertuar... to po pierwsze na plycie boiska ciezko uslyszec co spiewamy a po drugie jest czesc ktora po prostu nie rozumie naszego jezyka i jest to dla nich tylko hałas.
i to wszystko odnosnie pozdrawiania niebieskich w 85 minucie. Bo to bylo meritum.
Oczywiscie ze dopingowanie z naszej strony jest potrzebne i taka jest nasza zasada. Ale nie szukal bym w tym nadprzyrodzonych mocy po ktorym grajkom wlaczy sie jakis magiczny level. Bo sa mecze na ktorych doping jest mizerny a pilkarze graja jak z nut a i sa takie po ktorych na drugi dzien gardlo napierdala i napierdalaja rowniez oczy - od patrzenia na poczynania kopaczy.
Ps: A odnosnie spikera. To dzieki jego interwencjom mam rozumiec, ze komisja ligi nas nie ukarze za przeklenstwa na stadionie? Tak?
A za to sie w ogole kara? Jesli tak, to ile za kvrwowanie?