|
Niektórzy piłkarze nie udźignęli ładunku emocjonalnego spotkania. Zbyt mało myślenia (chociażby nierozsądne dublowanie pozycji), zbyt dużo chęci "bezpiecznego" grania (które okazywało się niebezpieczne). Nie pomogło też stojące na niezbyt wysokim poziomie sędziowanie.
Doping był, jaki był. Wielu ludziom po prostu odechciało się bluzgać po jakichś 20 minutach.
W kontekśćie podtrzymania frekwencji wyszło to słabo. W kontekście kibicowskim (fanatycznym) - co kto lubi (przyjemny zapach rac). W kontekście piłkarskim - cenna lekcja, szkoda tylko, że udzielił jej derbowy rywal.
@Nero
Ale ja nie napisałem, że był słaby. Na początku wydawało się, że zmieciemy przeciwnika, że połamiemy im kości i będą mieć nogi z galarety, i jescze ta bramka Brleka. Ale tak się nie stało, bo wielu ludzi z innych sektorów się wyłączyło. Uważam po prostu, że mogło być lepiej, bardziej żywiołowo i energicznie.
Ostatnio edytowane przez speedfashion : 11.12.2016 o godz. 00:58.
Nie uczyniłeś mnie garbatym
Dzięki Ci za to Panie
|