|
Marnie było i tyle, nie ma o czym gadać ani zwalać winy dalej niż na naszych/siebie.
Starzeję się wyraźnie bo kiedyś cały mecz bluzgów mi nie przeszkadzał, dzisiaj monotonia jechania bo dziewczynach z kałuży idąca w parze z męczarniami na boisku była męcząca, myślę nie tylko dla mnie.
Nie gwiżdżę na Ruch, Widzew i inne Elany, trzeba się pogodzić ze zmianami, dawno ich nie było dlatego boli, ale faktycznie pod koniec meczu brakowało dopingu dla Wisły, a nie 'Wisła i Ruch'. Nawet jak wspomnę mecze ze Śląskiem, jak wynik wisiał pod koniec na włosku to bardziej koncentrowaliśmy się na sobie, a nie wzajemnym przytulaniu.
Ilość żydków mnie zdziwiła, nie spodziewałem się że zbiorą się w takiej liczbie, bo 1,5tys to było jak nic.
Oprawy ładne i schludne, miło raz na czas zobaczyć race, nie rozumiem po chuuj rzucać petardy w kierunku boiska ale to przerasta chyba nie tylko mój mózg. Żydki palące nasze barwy? Kibicowsko dla nich chyba na plus, dawno tego nie było, wracają wspomnienia ze starego C jak ich szmaty płonęły na drucie kolczastym.
Generalnie marnie i szkoda i żal. Trzeba z większa pokorą podejść do następnych bo 'rządzenie się swoimi prawami' to atrybut derbów zawsze. A kiedy będą kolejne?Życząc sąsiadce jak najgorzej, mam nadzieję że nie szybko.
Ostatnio edytowane przez adas123 : 10.12.2016 o godz. 23:59.
|