|
widzialem kiedys taki filmik z meczu, krecony z trybun (nie nasza liga). Przyjezdni ciskali mięsem, przyśpiewki anty praktycznie non stop. Gospodarze reagowali tak ze spokojnie sluchali, czekali az skoncza spiewac, po czym na koniec nagradzali ich brawami po czym zaczynali swój doping pozytywny swojej druzynie.
tamtym czacha dymiła od w....ienia...
|