|
Oczywiście, że nikt nie ma problemów z jechaniem pasiastych, tym bardziej na meczu derbowym.
Jedynie żenujące jest, kiedy "jesteśmy dumą tego miasta" jest ledwo słyszalnie mruczanym muru-murando, a nagle ktoś zapoda "Cracovia to stara kura" i wszyscy wtedy dają z siebie maksa.
To sobie trzeba odpowiedzieć pytanie, czy nas jara miłość do Wisły, czy jebanie Żydków. Tym bardziej, że można to zgrabnie połączyć i drzeć mordę równomiernie przy obu przyśpiewkach.
|