|
Czy może ktoś przekazać, poinformować osoby decyzyjne/odpowiedzialne za doping, że jeśli NAPRAWDĘ zależy im na tym, by na mecz przychodziło jak najwięcej osób i nie było podziałów wśród naszych kibiców, to zamiast śpiewania przez połowę meczu (nie przesadzam z proporcjami, proszę obejrzeć sobie kilka poprzednich spotkań derbowych) przyśpiewek typu "Cracovia to stara ....a", czy "Jebać żydów s....ysynów", mogliby wykorzystać największą frekwencję w tym sezonie by wesprzeć własną drużynę?
Mnie osobiście wulgaryzmy nie odpychają (w normalnych ilościach, nie co druga śpiewka), jednak osoby, które pojawią się pierwszy raz, lub przyjdą po dłuższej przerwie po usłyszeniu takiego koncertu zezwierzęcenia nigdy więcej na mecz nie przyjdą. Proszę o nie pisanie haseł "Wisła to My, kibice z C, a jak ktoś nie chce to jego strata", bo cierpi na tym klub. Sam chodziłem głównie na ten sektor, to że nie jestem "kumaty" nie pozwala mi niestety w takim działaniu znaleźć najmniejszego sensu.
P.S. Ta sprawa w ogóle nie ma związku z napiętą sytuacją kibicowskich przyjaźni i związanych z tym wyrazami niezadowolenia kibiców z innych sektorów. Czy Cracovia, tak przez Was znienawidzona, zasługuje na aż taką atencję?
|