Jeśli Sobolowi uda się utrzymać w zespole poziom mentalności/zaangażowania z ostatniego meczu to jestem spokojny o przyszłość. Z Lechią nasi zagrali ładnie, z pomysłem, agresywnie, ale nie brutalnie, zapieprzali na boisku z głową. Oglądając mecz można było na prawdę stwierdzić "o ręka Simeone"

Teraz trzymać kciuki, żeby nie był to jednorazowy wyskok/efekt nowej miotły.