Przed nami najważniejszy mecz w sezonie. Derby Krakowa.
W tym meczu nie liczy się styl, liczy się wynik końcowy po 90 minutach gry!
Cel jest jeden - zaorać pasiastą damę na trybunach i na boisku. Piłkarze są rządni rewanżu za sierpniową porażkę przy Kałuży 2:1. Kibice też mają coś do udowodnienia.
O mobilizację chyba w tym wypadku nie powinno być ciężko, bo o to zadba Radosław Sobolewski, który już w nie jednej Świętej Wojnie brał udział.
KAŻDY PIŁKARZ NIECH PAMIĘTA WYNIKÓW DERBÓW TO RZECZ ŚWIĘTA!
Nie będzie charakterystyki rywala, bo wystarczy wejść na roksę i wybrać odpowiednią Panią, opis powinien się zgadzać z historią koleżanki zza Błoń.
KRAKÓW JEST NASZ!
Każdy kibic, któremu dobry Wisły leży na sercu w najbliższą sobotę powinien się stawić na R22 i ze wszystkich sił dopingować Wisłę i jechać po sąsiadce. Odpuście sobie gwizdanie na układowiczów i nie dajcie satysfakcji wrogom, którzy tylko czekają na pogłębienie się kryzysu u nas. Dajmy z siebie wszystko, tak aby po meczu móc świętować panowanie w Krakowie!
1906% na boisku i na trybunach!
Zapraszam do dyskusji!