Przecież jak nie wiadomo o co chodzi to o pieniążki. Po tym jak legiunia odpadła, trzeba jakoś doprowadzić, żeby na finał Pucharu sprzedało się dużo biletów, a tak może się stać w tym układzie jaki został tylko gdy w finale zagra Lech z Arką. Stąd też takie a nie inne pary półfinałowe. No i odpada ryzyko zadymy. "Sędzia" raczkowski pilnował odpowiedniego wyniku, ma ktoś jeszcze wątpliwości dlaczego
