|
Tak na prawdę to był bardzo dziwny mecz. Do 17 min. graliśmy słabiutko. Ale od zdobycia bramki mecz był bardzo dobry. Być może to zmienność formy, to kwestia psychiki braku pewności siebie? W każdym razie wczoraj widzieliśmy naszą drużynę ładnie i skutecznie. Nawet biorąc poprawkę na to że Arka ma prawie taki skład jak gdy grała w 1. lidze, to w tym meczu Wisła zagrała (od 17 min.) jak drużyna z pierwszej 5 ekstraklasy.
Myślę, że warto zwrócić uwagę na grę Mączyńskiego -- był to na prawdę poziom reprezentacyjny.
Jeśli chodzi o Urygę, to zaczynała on grać w 1. drużynie na stoperze i wyglądało to wtedy obiecująco. Jeśli nabierze trochę pewności siebie i doświadczenie to może być z niego dobry stoper, może nawet na miarę Głowackiego.
|