Nie ma sie czym chwalić. Gdyby nie PZPN i jego czarni wysłannicy na boiskach Ekstraklasy to byście co najwyżej w LE mogli sobie pograć. Nigdy nie zdominujecie Ekstraklasy tak jak to robiła Wisła. Nawet za te dziesiątki milionów, które dostaniecie z LM.
Powiedz jakie to uczucie gdy mistrzem zostaje sie tylko dzięki pomocy sędziów, którzy są głównie z mazowsza i okolic? Pamietam jak wam Musiał sędziował to płakaliście jak małe bobry, bo pomóc nie chciał
