zim zum napisał(a):

|
Nie ogarniam już tego. Tylu było chętnych sponsorów, a teraz się okazuje, że znowu trzeba żebrać o kasę.
|
Dokładnie.
Tak samo to odbieram.
Oczywiście wesprę, ale .... z mieszanymi uczuciami.
Co innego gdyby to nie była jakaś "kolejna akcja" chroniącą przed komornikiem tylko zorganizowanie jakiegoś stałego systemu. Właśnie czegoś takiego jak socios w Barcelonie. Albo podobnego.
A tu zwykła łapa wyciągnięta po pieniądze.
Poczuj dumę z bycia sponsorem?
No nie wiem, czy wrzucenie żebrakowi na Siennej 2 zł do czapki można nazwać dumnie sponsorowaniem.
Tu naprawę trzeba jakiegoś systemu generującego stałe, jeśli nawet nie nazbyt wysokie przychody, jeśli póki co nie mamy prawdziwego sponsora.
Ja, odbieram to negatywnie. Jako jednorazową akcję, bo się pai, a nie jakiś wypracowany program.
Żal.