|
Załuska na bramce przy golu na 4-0 zachował się jak ręcznik. Tylk odoprowadził piłkę wzrokiem.
Bartosz i Mójta zagrali tragicznie. Bartosz przy bramce na 2-0 się dał powieść jak mega junior. Tak go jeszcze woził m.in. Delev.
Mójta przy bramce na 3-0 [?] zniknął z boiska. W ogóle nie było go na jego lewej stronie, więc autostrada powstała. Przy bramce na 5-0 nie krył zawodnika, bo unzał, że jak mu zagra z autu, to będzie spalony. Z autu. Spalony. Kutwa!
|