|
nie wiem czemu ale jak patrze na gre Bartosza określiłbym ją mianem - gram, ale mam wyjebane. Nie wiem ocb, ale odnosze wrazenie ze niewazne jaki rywal i jaki wynik, on gra ciagle prostolinijnie to samo. Czy wrzuce czy nie, wyjebane, czy wslizgiem wyjebane, czy stracimy czy strzelimy wyjebane. Ta bramka na 2-0 co go Gjurczu pojechał to masakra, jak junior z A- klasy.
ogolnei gole wczoraj strzelili najsłabsi. Dobrze ze zwracacie uwage na Załuske który nie daje wartości dodanej jak to bylo w przypadku Cierzniaka.
p.s O Rafale Boguskim dowiedziałem sie w 39 minucie meczu jak go nabili i nie było rożnego. Do tego momentu myślałem ze on tez w grupie nieobecnych...
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
|