FraMat napisał(a):

Nie widziałem meczu.
Naprawdę byliśmy tacy słabi czy Pogoni się tyle bramek należało?
|
Byliśmy arcysłabi w obronie. Od 3-0 przestaliśmy grać w ofensywie. Pogoń zagrała świetny mecz. Przede wszystkim bardzo silni fizycznie, super kardio, dużo pressingu i gra do przodu nawet przy wysokim prowadzeniu. U nas nie było nikogo, kto by nas wydobył z kryzysu po szybkich trzech gongach.
Zgadzam się, że szczególnie słabo w obronie zagrali boczni obrońcy, a boczni pomocnicy nic nie dali w ofensywie. To nie tak, że to wyglądało jak Brazylia z San Marino, tylko w kluczowych momentach robiliśmy megawielbłądy. W pewnym momencie było 6-1, a Pogoń oddała 7 strzałów w światło bramki.
Mecz się ułożył fatalnie, ale brak formy piłkarskiej, fizycznej, braki kadrowe, brak jasnej taktyki i brak wiary od 25 minuty na dobry wynik dał to co dał. Brakowało mi sportowej złości i próby odkucia się, przyostrzenia gry, założenia pressingu, wyjścia wyżej...