Wyświetl pojedynczy post
crux.a
Senior Member
 
Od: 02.2011
Skąd: ze wsi

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#57
Stary 19.11.2016, 22:10
Porażka zasłużona, ale zbyt wysoka. Dzień konia miał Gyurcso. Szóstą bramkę strzelili chyba ze spalonego, piątą z wolnego po bardzo wątpliwym faulu, splany Drzagi był minimalny albo nie było go wcale. Zmierzam do tego, że z 6-2 łatwo mogło się zrobić 4-3. Więc wysokością porażki za bardzo bym sie nie przejmował.

Chcę teraz zobaczyć Wisłę w pierwszym składzie, z Joviciem, Guzmicsem, Sadlokiem, Małeckim i Ondraskiem. Wtedy będziemy więcej wiedzieli o wpływie Sobola na drużynę.

Prawdziwym zmartwieniem jest jakość naszej ławki. Żaden z dublerów nie zagrał dzisiaj niczego pozytywnego. Mójta byłby idealny, gdyby w piłce nożnej można było robić zmiany jak w ręcznej - wchodziłby na stałe fragmenty gry i tyle. Bronić on nie umie. Bartosz też na obrońcę nie wygląda. PRzy pierwszej bramce dał się minąć, jakby był siatkarzem, i to środkowym bloku, a nie bocznym obrońcą. Boguski i Drzazga to nie są skrzydłowi, lecz napastnicy.
Czyli, krótko mówiąc było tak, że na bokach mieliśmy czterech gości, z których jedynie Bartosz może tam faktycznie coś grać (ale na skrzydle raczej niż na obronie)! I tam właśnie przegraliśmy ten mecz. Kazek dokładnie wiedział, gdzie uderzać.

Sądzę, że będzie lepiej niż mogłoby się wydawać. Ale zimowe okienko to mogą być dla nas sądne dni.
Odpowiedz cytując